Norwegia odrzuca projekt zakazu wydobywania kryptowalut

Reading time: 3 min

01/06/22

Views: 20

Norwegia odrzuca projekt zakazu wydobywania kryptowalut

Norweski parlament rozpatrzył i zagłosował przeciwko projektowi ustawy zakazującej bicia walut cyfrowych w oparciu o koncepcję proof-of-work.

Większość prawodawców odrzuciła dążenie do zakazania energochłonnego kopania metodą Proof Of Work w Norwegii. Zakaz został zasugerowany przez skrajnie lewicową Partię Czerwoną, która również nie zdobyła poparcia, aby podnieść podatek od energii elektrycznej dla górników kryptowalut. Co kierowało decyzją polityków? Jakie ma to znaczenie dla kryptowalut? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w poniższym artykule!

Norwegia nie zabroni kopania bitcoinów

Norweski parlament rozpatrzył i zagłosował przeciwko projektowi ustawy zakazującej bicia walut cyfrowych w oparciu o koncepcję proof-of-work. Ustawodawstwo, które w marcu zaproponowała komunistyczna Partia Czerwona, poparły tylko dwie inne partie lewicowe, SV (Partia Lewicy Socjalistycznej) i MdG (Partia Zielonych). „Jesteśmy oczywiście rozczarowani większością głosów, które tutaj zapadły” – powiedziała prawniczka Sofie Marhaug. Dodała, że ​​społeczeństwo norweskie musi określić swoje priorytety dotyczące zużycia energii. Jej partia twierdzi, że wydobycie bitcoinów jest niezwykle energochłonne i nalega na położenie nacisku na potrzeby innych branż i cele które powinny być realizowane w związku ze zmianą klimatu.

Konsumenci kształtują rynek

Obecnie większość w Stortingu, norweskiej legislaturze, chce nadać priorytet rynkowi i pozwolić konsumentom płacić za większe rachunki – jeżeli takie mają oczekiwania. Czerwonym nie udało się również zdobyć poparcia dla propozycji rewizji dopłaty za prąd dla górniczych centrów danych, oskarżając Partię Pracy (Ap) i Partię Centrum (Sp) o złamanie przedwyborczej obietnicy. Obie strony ogłosiły, że będą ubiegać się o pełną opłatę za energię elektryczną dla farm górniczych.

Ceny energii

Podczas gdy gospodarstwa domowe, wiele firm i sektor publiczny płacą obecnie 0,15 korony (około 0,02) za kilowatogodzinę zużytej energii elektrycznej, to branża górnicza, w tym centra danych, korzysta z obniżonej opłaty wynoszącej zaledwie 0,0055 korony za kWh. W lutym norweski rząd powiedział, że będzie starał się uniknąć nałożenia zakazu na rynek kryptowalut, ale dał jasno do zrozumienia, że ​​rozważa różne środki dotyczące zużycia energii elektrycznej w tym sektorze. W listopadzie Norwegia przyznała, że ​​rozważa sposoby ograniczenia wpływu bicia bitcoinów na środowisko i może poprzeć szwedzką propozycję wprowadzenia europejskiego zakazu wydobycia Proof Of Work.
„W czasach niedoboru energii i wyzwań związanych z redukcją emisji, szczególnie szkodliwe jest to, że energia jest marnowana tylko w celu wzbogacenia jednostek, a nie jest wykorzystywana do celów społecznie korzystnych” – wskazały trzy partie lewicowe. Jednak większość parlamentarna sprzeciwiła się motywowanej politycznie dyskryminacji górników kryptowalutowych. Cała sytuacja pokazuje, że Norwegia chce dbać o środowisko, jednak nie ma zamiaru ograniczać praw konsumentów i działań biznesowych powiązanych z górnictwem. Miejmy nadzieję, że ten kraj znajdzie rozwiązanie całej sytuacji i zadowoli każdą ze stron sporu.